Browsed by
Miesiąc: marzec 2021

Polska Szkoła Języków Orientalnych w Stambule

Polska Szkoła Języków Orientalnych w Stambule

Przez wieki, dzieje Rzeczpospolitej oraz Turcji były ze sobą splecione. Granica pomiędzy oboma krajami była niespokojna, a stawką rywalizacji była kontrola nad krainami leżącymi w basenie Morza Czarnego. Polskiemu królowi sen z powiek spędzały najazdy Tatarów, zaś sułtanowi – wycieczki Kozaków Zaporoskich. Jednak w okresie pokoju kwitnął handel oraz wymiana kulturalna. Brakowało jednak kompetentnych tłumaczy…

Tere-fere husarzu w kontuszu, czyli dziedzictwo historycznej przyjaźni. Hungaryzmy w polszczyźnie

Tere-fere husarzu w kontuszu, czyli dziedzictwo historycznej przyjaźni. Hungaryzmy w polszczyźnie

Przyjaźń polsko-węgierska jest do dzisiaj obecna w świadomości obu narodów. Chociaż, wbrew powszechnej opinii, stosunki między krajami bywały napięte (wystarczy chociażby wspomnieć politykę Gábora Bethlena czy Imre Tekielego), to granica państwowa między oboma królestwami była wyjątkowo spokojna. Miało to swoje odbicie w przenikaniu się kultury.

Akademia Smorgońska, czyli szkoła tresury niedźwiedzi w dawnej Rzeczpospolitej

Akademia Smorgońska, czyli szkoła tresury niedźwiedzi w dawnej Rzeczpospolitej

Miasteczko Smorgonie, choć niewielkie, było malowniczym miejscem. Położone na lewym brzegu rzeki Wilii, Smorgonie leżały na ważnym szlaku handlowym łączącym Królewiec, Wilno oraz Moskwę. Osada znajdowała się na styku dwóch światów: litewskiego (a co za tym idzie, katolickiego) oraz ruskiego, czego wyrazem było sąsiadowanie ze sobą dwóch cerkwi oraz dwóch kościołów. W XVII wieku do tej barwnej mozaiki dołączył jeszcze jeden element: ośrodek tresury niedźwiedzi, znany jako Akademia Smorgońska.

Ah ta trudna mowa polska! Wycinki z dawnych relacji

Ah ta trudna mowa polska! Wycinki z dawnych relacji

“Przykładem tego, wielmożny Panie, może być słowo »Chrzeszcz« (nasz Scarabeus, albo giez), którego – podobnie jak różnych innych polskich słów – nawet miejscowi nie są zdolni wymówić, stąd też zawsze słychać w ich wypowiedziach rodzaj sepleniącego dźwięku samogłosek, których jednak nie zapisują.”